Nazywam się Waldemar Romańczukiewicz. Od 25 lat jestem lekarzem weterynarii.to połowa mojego życia! Hmm, chyba czas na jakiś jubileusz... czas na zmiany! A zatem ku uczczeniu tak pięknej liczby, nazwa prowadzonego przeze mnie zakładu pomocy chorym zwierzętom i zdrowym właścicielom zmieniła się, a co!

Jestem żonaty, mam dwie córki oraz pocieszną zwierzęciarnię: dwa psy i kota - to ich zdjęcia właśnie tak pięknie zdobią te strony (zdjęcia zwierząt, nie żony i córek).

Praca lekarza weterynarii nie jest lekka. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Czasem siedzisz sobie w ciepełku i spokojnie usuwasz psinie nadmiar kamienia z zębów, a czasem w środku nocy w chłodnej obórce pomagasz mamie-krowie urodzić cielaka.

Ale miało być o Przychodni. Przychodnia jaka jest każdy widzi - bo poniżej są zdjęcia.